7 lat AFL Polska – A to wszystko dzięki niemu. Wywiad z Philem Forbesem Prezesem AFL

Nawigacja

Siedem lat AFL Polska!

Chcieliśmy chwilę porozmawiać z osobą, bez której wielu z nas nie odkryłoby swojej pasji, swojej drogi ani źródła niezwykłej życiowej przygody. Od pierwszego treningu futbolu australijskiego w Polsce w 2018 roku wraz z końcem 2025 roku minęło już siedem lat. Rozpoczynamy ósmy rok naszej podróży. Dziś mamy reprezentację narodową, ligę oraz pierwszą w historii polską drużynę rywalizującą w Lidze Mistrzów. To idealny moment na podsumowanie tego, co udało się osiągnąć. Siedem pełnych lat – siedem kluczowych pytań.

Zapraszamy na wywiad z Philem Forbesem, prezesem AFL Poland.

1: Czy zmiany, jakie przeszedł footy w Polsce, znacznie przerosły Twoje oczekiwania, czy wszystko rozwija się zgodnie z planem?


Ciągle wraca mi do głowy cytat Jokera z Batmana: „Czy wyglądam jak człowiek, który ma plan?”. Właśnie tak przez większość czasu wygląda AFL Poland. Pasuje tu też zdanie Mike’a Tysona: każdy ma plan, dopóki nie dostanie ciosu. Co prawda nie obrywam zbyt często w twarz, ale plany dotyczące tego sportu regularnie zderzają się z rzeczywistością. Wizja w mojej głowie rzadko w pełni pokrywa się z tym, co dzieje się naprawdę. Cel jednak pozostaje prosty — żeby coraz więcej ludzi w Polsce grało w footy. I ten element konsekwentnie idzie do przodu. Z sezonu na sezon rośnie liczba uczestników. Jedni odchodzą z własnych powodów, ale pojawiają się nowi. Kluby się rozwijają, pojawiają się świeże twarze. Z tej perspektywy wszystko zmierza dokładnie tam, gdzie chcemy.

2: Czy był moment, w którym zwątpiłeś, że ten projekt się uda? Jak radziłeś sobie z takimi wątpliwościami?

Wątpliwości tak naprawdę nigdy nie znikają. Cały czas pojawiają się pytania o tempo rozwoju, kierunek czy właściwy moment na kolejne kroki. Polska oferuje ogromny wybór dyscyplin sportowych. Polacy mają dobrą jakość życia, spore możliwości finansowe, a Internet sprawia, że łatwo odkrywać niszowe sporty. Wejście futbolu flagowego do programu olimpijskiego tworzy dodatkową presję, a ekspansja kabaddi w Europie dokłada kolejny szum. Wiele z tych dyscyplin prowadzą osoby z formalnym doświadczeniem w branży sportowej. W AFL Poland nikt nie wywodził się z profesjonalnych struktur sportowych. To porównywanie się z innymi rodzi najwięcej wątpliwości — a jak wiadomo, porównywanie jest złodziejem radości. W takich momentach staram się spojrzeć na to, co już mamy. Drużyny istnieją, zawodnicy trenują, mecze się odbywają, a społeczność coraz bardziej się integruje. Gdy przestaję się porównywać, wraca spokój.

3: Jak oceniasz rozwój lokalnej społeczności footy? Czy pojawili się liderzy i osoby gotowe przejmować część odpowiedzialności?


Lokalna scena footy jest dziś w dobrej kondycji. W Polsce działa obecnie pięć klubów. Każdy z nich bardziej walczy z brakiem czasu niż pieniędzy. Zawodnicy najpierw mają pracę, rodziny i codzienne obowiązki, a dopiero potem treningi, administrację, coaching czy wyjazdy. Jedni angażują się głębiej, inni mniej. W tym roku Maja Tomaszewska, Natalia Szostak i Ola Pompała mocno popchnęły rozwój kobiecego footy dzięki akcji Pink October. Julia Saliwińska i Magda Maroszek zapewniają stałe wsparcie w działaniach zarządu. Bartek dźwiga ogrom pracy związanej z contentem, stroną internetową i mniejszymi projektami. Te wszystkie drobne wkłady składają się na coś realnego. To właśnie ta systematyczna praca nadaje footy sens wykraczający poza same mecze.

4: Udział polskiej drużyny w Lidze Mistrzów brzmi imponująco. Jak do tego doszło i jaka była reakcja międzynarodowego środowiska?


Wrocław Lions zdobyli mistrzostwo ligi w sezonie 2024 i dzięki temu pojechali na Ligę Mistrzów w 2025 roku. Był to pierwszy w historii polski klub na tym etapie rozgrywek. Reakcja międzynarodowa była dokładnie taka, jak można się spodziewać — kolejny rywal, którego chcemy pokonać; bez znaczenia, skąd jesteście i czy to wasz debiut. Mimo to Lions odnieśli jedno zwycięstwo, pokonując Oslo Crows. W całym stowarzyszeniu czuć było ogromną dumę, zwłaszcza gdy wielu z nas w Polsce oglądało ich mecze w Lyonie na żywo na YouTube. Kolejne mistrzostwo ligi w 2025 roku dało im przepustkę do powrotu na Champions League w 2026.

5: Podczas turnieju w Amsterdamie zarówno kobieca, jak i męska reprezentacja Polski były bardzo blisko rekordowych wyników. Czy realne jest wejście do top 10 w przyszłym roku? Czy możliwe jest zorganizowanie Euro Cup w Polsce?


Postęp najlepiej mierzyć, porównując się z samymi sobą sprzed roku. To podejście zdejmuje presję bicia rekordów. Obie drużyny zagrały najlepszy footy w historii. Kobiety wyraźnie poprawiły organizację gry, strukturę i poruszanie się po boisku. Lepiej funkcjonował środek pola, obrona była bardziej zgrana z atakiem, a role zawodniczek stały się jasne. Męska drużyna dominowała na boisku podczas Euro Cupu, ale miała problemy ze skutecznością pod bramką. To element, nad którym można pracować. Jeśli w przyszłym roku zaczniemy lepiej wykorzystywać sytuacje, ranking przyjdzie sam. Top 10 dla kobiet i mężczyzn jest realne, ale to raczej drzwi do kolejnego etapu, a nie sufit.
Organizacja Euro Cupu w Polsce to projekt długoterminowy. Przygotowujemy ofertę na organizację turnieju w 2027 roku we Wrocławiu. Każdy, kto organizował go wcześniej, powie, że to ogrom pracy — miesiące planowania, rozmów i przygotowań. Nagroda wykracza jednak poza sport i realnie wpływa na gospodarkę miasta. Chcemy mieć pewność, że całe AFL Polska jest gotowe na to wyzwanie i że otrzymamy wsparcie miasta Wrocławia.

 6: Co powiedziałbyś osobom, które jeszcze nie miały kontaktu z footy? Dlaczego warto spróbować?


Nowe osoby nie muszą odczuwać żadnej presji. Nie ma oczekiwań ani wymaganego doświadczenia. Intensywność treningów każdy dostosowuje do siebie. Największą wartością jest bycie częścią grupy, która robi coś trochę innego. Życie klubowe daje rutynę, przyjaźnie i poczucie wspólnej walki. Dla wielu otwarta pozostaje też ścieżka do reprezentacji. Najważniejsze są jednak radość, zdrowie i poczucie przynależności — trofea są na dalszym planie.

7: Jakie są Twoje marzenia i konkretne cele dla AFL Poland na kolejne siedem lat?


Euro Cup rozgrywany na polskiej ziemi to cel numer jeden. Tuż za nim stoi rozwój ligi. Więcej drużyn brzmi świetnie, ale oznacza też więcej podróży, więcej meczów i większe różnice poziomu między nowymi zespołami a tymi doświadczonymi. To wszystko wywiera presję na naszą infrastrukturę — i bardzo dobrze. Presja to przywilej, bo oznacza, że robimy postępy.

7 lat za nami…

Na zakończenie siedmiu lat historii footy w Polsce widać wyraźnie, że nie był to projekt oparty na idealnym planie, lecz na konsekwencji, zaangażowaniu i ludziach, którzy uwierzyli, że niszowy sport może znaleźć tu swoje miejsce. Od pierwszego treningu w 2018 roku do reprezentacji narodowych, rozwijającej się ligi i występów polskiego klubu w Lidze Mistrzów — każdy kolejny krok budował coś więcej niż tylko wyniki sportowe. Powstała społeczność, która daje poczucie przynależności, sens i wspólny cel.

Za ten rozwój, wizję i wytrwałość należą się szczególne podziękowania Philowi Forbesowi. Bez jego zaangażowania, cierpliwości i wiary w footy wielu z nas nigdy nie odkryłoby tej drogi ani tej pasji. Dziękujemy za siedem lat pracy, poświęconego czasu i energii oraz za fundamenty, na których polski footy może dalej rosnąć. Przed nami kolejne wyzwania — i, jak pokazują te pierwsze siedem lat, również ogromny potencjał.